Redakcja Portalu ciecina.eu ma zaszczyt zaprosić Państwa do lektury nowego cyklu artykułów "Sławni Cięcinianie".
Nie każdy wie, że z naszej miejscowości wywodzi się wiele znamienitych postaci. W kolejnych publikacjach będziemy starali się przybliżyć sylwetki takich osobistości jak olimpijka i trenerka Hanna Gębala (z domu Duraj), aktorzy Antoni i Tadeusz Jurasz czy kapitan Jan Skrzypek.
Już dziś zapraszamy do przeczytania artykułu o naszym chyba najsłynniejszym (na skalę krajową i międzynarodową) Rodaku - dr Augustynie Dziedzicu - wybitnym sportowcu, trenerze i naukowcu związanym z warszawską AWF
Nauczyciel akademicki, trener, olimpijczyk z Helsinek (1952), legendarny nauczyciel podnoszenia ciężarów z warszawskiej AWF, wychowawca wielu talentów. Nasz znamienity Rodak - Augustyn Dziedzic
Urodzony 31 stycznia 1928 w Cięcinie, syn Pawła
i Józefy Błachut, absolwent Państwowego Gimnazjum i Liceum dla Dorosłych w
Bielsku (1949) i warszawskiej AWF, gdzie otrzymał tytuł magistra wychowania fizycznego
(1953) i doktora nauk (praca z zakresu biochemii - 1965). Żonaty (ma córkę Małgorzatę i
syna Pawła). Mieszka w Warszawie.
Mając I klasę w gimnastyce, narciarstwie i bojerach, sport wybrał jako przyszły zawód i po ukończeniu bielańskiej uczelni został tam jako pracownik naukowy. Już w czasie studiów zaczął uprawiać podnoszenie ciężarów (pod wpływem ówczesnego propagatora tej dyscypliny – prof. Czesława Borejszy) i w ciągu 7 lat startów w barwach AZS Warszawa (1950-1957) był m. in. 6-krotnym rekordzistą Polski, zdobył dwa tytuły mistrza kraju: w w. piórkowej (60 kg) - 1957 i w. lekkiej (67,5 kg) - 1956, 5-krotnie był wicemistrzem, wywalczył dwa brązowe medale na Festiwalu Młodzieży i Studentów w Bukareszcie (1953) i Akademickich Mistrzostwach Świata w Budapeszcie (1954), wystartował wreszcie na IO w Helsinkach (1952). Był także jednym z propagatorów, niemodnej i zwalczanej w tamtych latach kulturystyki, zdobywając nawet tytuł mistrza Polski
NAJWIĘKSZE OSIĄGNIĘCIA:
Igrzyska Olimpijskie
|
1952 - Helsinki |
kat. 60 kg |
17 miejsce |
wynik: 245 kg (70+80+95) |
Mistrzostwa Świata
|
1954 - Wiedeń |
kat. 56 kg |
10 miejsce |
wynik: 292,5 kg
|
Mistrzostwa Europy
|
1954 - Wiedeń |
kat. 56 kg |
10 miejsce |
wynik: 292,5 kg
|
Mistrzostwa Polski
|
1951 - Piotrowice |
kat. 60 kg |
srebrny medal |
wynik: 247,5 kg
|
|
1952 - Elbląg |
kat. 60 kg |
srebrny medal |
wynik: 240,0 kg
|
|
1954 - Warszawa |
kat. 60 kg |
srebrny medal |
wynik: 285 kg |
|
1955 - Gdańsk |
kat. 67,5 kg |
srebrny medal |
wynik: 312,5 kg
|
|
1956 - Warszawa |
kat. 67,5 kg |
złoty medal |
wynik: 332,5 kg
|
|
1957 - Kraków |
kat. 60 kg |
złoty medal |
wynik: 305 kg
|
|
1958 - Poznań |
kat. 67,5 kg |
srebrny medal |
wynik: 337,5 kg
|
Będąc jeszcze zawodnikiem poświęcił się pracy trenerskiej i naukowej oczywiście w dyscyplinie, którą uprawiał. Z pasją opracowywał indywidualne plany treningowe dla swych podopiecznych. A miał szczęście do utalentowanych i pracowitych
zawodników. To Augustyn Dziedzic "odkrył" wśród studentów
AWF, a później doprowadził do mistrzostwa m.in. medalistów olimpijskich,
mistrzów i rekordzistów świata Waldemara Baszanowskiego, Zygmunta Smalcerza i
Norberta Ozimka.
Równocześnie z pracą w ówczesnej Katedrze Teorii i Metodyki Ciężkiej Atletyki AWF, całkowicie poświęcił się pracy trenerskiej. Został trenerem kadry juniorów, a następnie seniorów. I z nimi, pracując w słynnej wówczas trójce Roguski – Dziedzic - Michał Firsowicz (lekarz kadry) wspólnie wynieśli na światowe wyżyny polskie ciężary. To "Gustek", jako teoretyk i badacz naukowy, szczególnie w dziedzinie biochemii był głównym autorem sukcesów polskich zawodników w latach 60. i późniejszych. Jego książka "Trening ciężarowca", owoc badań i doświadczeń, była pierwszym i do tej pory cenionym polskim podręcznikiem podnoszenia ciężarów.
Analiza
techniki podnoszenia ciężarów, a w szczególności rwanie, z punktu widzenia
biochemii była też wiodącym tematem pracy doktorskiej. Nic więc dziwnego, że
większość rekordów świata Baszanowskiego, Ozimka i Smalcerza ustanawianych była
właśnie w rwaniu.
W czasach
Dziedzica i Roguskiego Polacy wywalczyli dziesiątki medali w IO, MŚ i ME, a w
1965 r. jako pierwsi od lat pokonali w punktacji drużynowej w ME w Sofii i w MŚ
w Teheranie niedoścignioną w tych czasach przez nikogo reprezentację ówczesnego
ZSRR.
Po
zakończeniu pracy z polską kadrą narodową, Dziedzic był też szkoleniowcem kadry
Turcji juniorów i seniorów, a pod jego opieką przez długi czas był też słynny
sztangista - Naim Suleymanoglu. To podczas pobytu w tym kraju trenera
Dziedzica, ciężarowcy Turcji zaczęli odnosić spektakularne sukcesy.
Augustyn Dziedzic wciąż cieszy się sympatią i uznaniem środowiska polskich
ciężarów. W dniu swoich 80. urodzin - 31 stycznia 2008 - zjawił się w świetnej kondycji w siedzibie PZPC,
przyjmując zaproszenie na posiedzenie Zarządu tego związku. Prezes Zygmunt
Wasiela w imieniu całej rodziny ciężarowej złożył Jubilatowi serdeczne życzenia
jeszcze długich lat życia w dobrym zdrowiu. Wręczył mu też odznakę
"Zasłużonego dla PZPC", Medal 80-lecia Związku i srebrną paterę z
okolicznościowym wpisem. Nie zabrakło też kosza kwiatów, a życzenia składali
Jubilatowi jego wychowankowie - Waldemar Baszanowski, Zygmunt Smalcerz i Marek
Gołąb.
Odczytano też list od sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i i Turystyki
Zbigniewa Pacelta, w którym nazwano Dziedzica "legendą polskich
ciężarów", życząc mu zdrowia i "doczekania dnia, w którym nasi
sztangiści będą dominować na światowych pomostach".
Żródła:
wp.pl
polska.sztanga.prv.pl
www.pkol.pl
Zdjęcia z jubileuszu 80 - lecia urodzin - Jan Rozmarynowski
Mamy nadzieję, a nawet jesteśmy pewni, że artykuł ten wzbudził Państwa zainteresowanie, dziękujemy Panu Marianowi Bukowczanowi za pomoc w zbieraniu materiałów do tego tekstu, a ze swojej strony zachęcamy do czytania kolejnych artykułów z cyklu "Sławni Cięcinianie", kolejne części już wkrótce!
Z przykrością zawiadamiamy, że niespełna 2 tygodnie po naszej publikacji dr Augustyn Dziedzic zmarł, o czym pisaliśmy w notce pożegnalnej