View Comments
Postać pułkownika Stanisława Janika - naszego rodaka, bohaterskiego obrońcy Tczewa.
Pułkownik Stanisław Janik, którego chcemy dzisiaj przybliżyć, zasłużył się dla całego kraju, biorąc udział w obu wojnach światowych minionego wieku, ale najbardziej zasłużonym jest dla miasta Tczew, którego bronił jako dowódca 2 batalionu Saperów 1 września 1939r. przed atakiem Niemiec na Polskę. Pułkownikowi Janikowi jako jednemu z pierwszych przypadło w udziale bronić naszego kraju przed agresją wojsk hitlerowskich.
Stanisław Andrzej Janik  urodził się 21 kwietnia 1895 r. w Cięcinie. Pochodził z wielodzietnej rodziny, oprócz niego w domu rodzinnym wychowywała się jeszcze szóstka jego rodzeństwa. Jak można wnioskować z jego postawy w życiu dorosłym, wychowywał się w środowisku bardzo patriotycznym. W Cięcinie ukończył szkołę podstawową, a w Bochni gimnazjum, gdzie zdał maturę. Tuż po egzaminie dojrzałości został wcielony do armii austriackiej. Brał udział w walkach na froncie wschodnim, gdzie dostał się do niewoli rosyjskiej. Gdy tylko nadarzyła się okazja, pod koniec I wojny światowej, wstąpił do formującej się polskiej armii. Do Polski wrócił w 1921 r. i rozpoczął służbę w Wojsku Polskim. Po odzyskaniu niepodległości pełnił służbę wojskową w Brześciu nad Bugiem. 1 stycznia 1932 r. awansowano go do stopnia majora, a już w cztery lata później został dowódcą 2 Batalionu Strzelców w Tczewie.
Głównym zadaniem stacjonujących w Tczewie wojsk we wrześniu 1939 roku  było niedopuszczenie do opanowania przez nieprzyjaciela mostów na Wiśle.

Zawczasu zaminowano ich konstrukcję, aby w momencie krytycznym móc je zniszczyć. Działanie to miało spowolnić ruchy niemieckiej armii, zapobiegając jej szybkiemu przegrupowaniu.
W ostatnich dniach przed rozpoczęciem działań zbrojnych Stanisław Janik kierował ewakuacją rodzin żołnierzy drugiego batalionu. Można stwierdzić, iż wszystkie postawione mu zadania wypełnił z pełnym poświęceniem wypełniając w zupełności rozkazy dowództwa wojsk polskich.
Atak na Tczew rozpoczął się od lotniczego bombardowania miasta. Jednym z głównych celów było zniszczenie punktów dowodzenia, w których znajdowały się detonatory ładunków wybuchowych umieszczonych na mostach. Jak wynika z wytycznych dla armii niemieckiej, obawiano się, że wcześniejszy atak w Zatoce Gdańskiej może zaalarmować obrońców w Tczewie, a tym samym zlikwidować element zaskoczenia.
Mosty nie zostały wysadzone od razu po wybuchu pierwszych bomb. Starano się je bronić. Dopiero w sytuacji beznadziejnej, gdy istniała groźba zdobycia mostu przez niemiecki pociąg pancerny, dowódca Stanisław Janik podjął decyzję o wysadzeniu mostu.
Wojsko polskie wycofało się z miasta wieczorem 1 września w kierunku Świecia, gdzie miało przeprawić się na drugi  brzeg Wisły. Niestety nie zapewniono mu odpowiednich do tego środków. 2 Batalion Strzelców został otoczony, a następnie rozbity przez wojska niemieckie. Stanisław Janik dostał się wraz ze swoimi żołnierzami do niewoli. W oficerskim obozie jenieckim Oflag Iic Woldenberg – Neumark  przebywał aż do końca wojny.
Po odzyskaniu wolności w 1945 r., wrócił do służby wojskowej, z której w 1950 r. został zwolniony. Pod koniec życia mieszkał w Bydgoszczy, gdzie zmarł 7 stycznia 1981 r.
W marcu 2009 roku, radni miasta Tczew zaproponowali, aby w jednej z części miasta dla nowopowstałych ulic przyjąć za patronów osoby zasłużone dla Tczewa.  Jednej z nich będzie patronować pułkownik Stanisława Janik.

źródło: Michał Maryniak

autor: fiddler

Polecamy również inne artykuły z cyklu Sławni Cięcinianie:

Augustyn Dziedzic - wykładowca, trener, olimpijczyk

Antoni Jurasz - aktor teatralny i filmowy

Anna Gębala - olimpijka, wielokrotna mistrzyni Polski