wtorek, 21, listopad 2017

Populacja bażantów wzbogaciła się o 250 kurek i kogutów.

18 września, dzięki inicjatywie zarządu Koła Myśliwskiego Knieja w Cięcinie oraz Żywiec Zdrój SA, obwód Koła Myśliwskiego wzbogaci się o 250 bażantów. Najwięcej ptaków zasili matecznik Koła – Cięcinę.

Bażant jest ptakiem, który podnosi walory turystyczne regionu i przyczynia się do ochrony środowiska. Przynosi też wiele pożytku dla rolników, około 80% diety tego pięknego ptaka – szczególnie w okresie wiosenno-letnim, to szkodniki leśne i polne - ich przysmakiem jest stonka ziemniaczana.

Członkowie Koła Knieja od wielu lat podejmują działania dla odnowienia populacji bażanta. Ostatni raz, w 2000 roku do łowiska zostało zakupionych i wpuszczonych 120 sztuk tego ptaka jednak niestety - mimo braku polowań - populacja została wytrzebiona głównie przez lisy i jastrzębie.

W ramach projektu zakupiono 250 ptaków, z czego 1/5 kogutów. Przyjmuje się, że właściwa proporcja to 1 kogut na 5 kur. Ptaki zostaną wypuszczone na całym terenie Koła, ale największa ilość zasili matecznik Koła - Cięcinę.

Cięcina leży w środku obwodu koła łowieckiego. Ze względu na swoje położenie i warunki, jest doskonałym terenem do bytowania dzikich zwierząt oraz tego ptaka – jest tu wiele cieków wodnych i terenów zielonych.

Z informacji podanych przez. Bogdana Jarco, jednego z inicjatorów programu wiemy, że bażanty zostaną wypuszczone w specjalnie wskazanych i przygotowanych miejscach, wśród cieków wodnych. Żeby pomóc w aklimatyzacji zwierząt obok miejsc wypuszczenia wybudowano odpowiednie urządzenia gospodarcze do karmienia. Zasadą jest, że poluje się jedynie na koguty, które w okresie lęgowym mogą być zagrożeniem dla jaj.
Koło Myśliwskie Knieja ma bardzo długa tradycję. Zostało założone już przed II wojną światową, ale na czas wojny zawiesiło swoją działalność. W obecnej postaci zostało reaktywowane pod koniec 1974 roku. Dziś liczy około 40 członków. Teren działalności Koła obejmuje 4 łowiska: Cięcina, Żabnica, Juszczyna i Bystra.

O specyfice inicjatywy zasiedlenia bażanta opowiedział redakcji myśliwy Mateusz Pezdek:

Tegoroczna akcja introdukcji bażanta jest kontynuacją tego co rozpoczęliśmy w 2000 roku. Mimo niezbyt imponujących wyników w poprzednich latach oraz stale spadającej liczebności tego pięknego ptaka mysliwi z koła łowieckiego "Knieja" w Cięcinie wytrwale dążą do tego  by stworzyć mu jak najlepsze warunki do bytowania na naszym terenie. Jednak by introdukcja była skuteczna nie może ograniczać się tylko do wypuszczenia danej ilości ptaków na terenie danego obwodu. To cały szereg prac, które wykonują myśliwi zanim bażant znajdzie się na wolności, m.in. budowa odpowiednich podsypów, w których dokarmia się bażanty w czasie zimy kiedy to o pokarm - szczególnie w górach - jest bardzo trudno. Taki podsyp musi być odpowiednio zabezpieczony przed różnego rodzaju drapieżnikami, których presja na zwierzynę drobną do której zalicza się m.in. bażanty, zające, kuropatwy jest w całej Polsce ogromna. I tym razem z pomocą również przychodzą myśliwi poprzez intensywne polowania na tzw. "szkodniki".

Oczywiście, co jest także elementem etyki łowieckiej, w najbliższym czasie nie planuje się polowań na bażanty. Inicjatorzy akcji mają nadzieję, że tym razem uda się utrzymać populacje bażantów, które będą atrakcja na turystycznych szlakach.

{yoogallery src=[/images/stories/arts/2009-introdukcja_bazanta/slajdy] }

Zobacz także:
Koło Myśliwskie Knieja w Dziale Monografia

Komentarze   

0 #7 Kwicoł 2009-12-03 16:43
A może by było lepiej puścic jakieś rysie coś innego jak wilki a też drapieżnego zwierza,bo jak Harnaś i troche Hunter ma racji,trzeba znaleś jakieś rozwiązanie bo tak dalej nieda się życ dalej,
Bo ta nasza robota to jest na .... warta jak mamy sadzic i siac ino dla Dzików i Jeleni
To lepiej zaraz posadzic smerecki pod sam dom,chociaż zieloni będą zadowoleni bo drzewa robią powietrze i za 50lat będzie można coś wyciąc do sprzedania.
A człowiek Sobie odpocznie i nie będzie się stresował że znów nie będzie miał plonów i tak trzeba będzie wszystko kupowac,to po co nam wszystkim to potrzebne,
Lepiej cały rok leżec bykiem i patrzec Sobie jak Jelenie i Dziki nad domem śmigają,kupic dobry aparat i strzelac ładne foteczki, Pozdrawiam,
0 #6 Kwicoł 2009-12-03 16:43
A może by było lepiej puścic jakieś rysie coś innego jak wilki a też drapieżnego zwierza,bo jak Harnaś i troche Hunter ma racji,trzeba znaleś jakieś rozwiązanie bo tak dalej nieda się życ dalej,
Bo ta nasza robota to jest na .... warta jak mamy sadzic i siac ino dla Dzików i Jeleni
To lepiej zaraz posadzic smerecki pod sam dom,chociaż zieloni będą zadowoleni bo drzewa robią powietrze i za 50lat będzie można coś wyciąc do sprzedania.
A człowiek Sobie odpocznie i nie będzie się stresował że znów nie będzie miał plonów i tak trzeba będzie wszystko kupowac,to po co nam wszystkim to potrzebne,
Lepiej cały rok leżec bykiem i patrzec Sobie jak Jelenie i Dziki nad domem śmigają,kupic dobry aparat i strzelac ładne foteczki, Pozdrawiam,
0 #5 Mariusz Kąkol-Harnaś 2009-10-07 08:57
Wiem kolego że myślistwo na obecną chwile to drogi sport ale jeżeli już jest się tym myśliwym to chyba trzeba interesować się tym co się robi a nie tylko być myśliwym tak o żeby tylko być.Sam dobrze wiesz że jeleni i dzików na mnożyło się się tyle że mieszkając dwadzieścia siedem lat tu w Cięcinie górnej w rezerwacie nie pamiętam takiego stanu rzeczy.Jeszcze kilka lat i można będzie to określić mianem plagi.Zimą gdy zwalą się śniegi zwierzyna praktycznie włazi nam do stodoły a paśnik za moim domem świeci pustkami.To powiedz mi kolego czy ma to sens że w okresie od wiosny do jesieni zwierzyna żywi się naszymi plonami i wypada na to że w zimie też będziemy ją żywić ,kompletnie nic z tego nie mając ,mało tego nie dostając nawet worka owsa za zniszczenia. Sprawa druga ...Polujecie strzelacie ale z obserwacji widzę że tylko z jednej strony czyli pod Magórą ,na głębokich dolinach w Ryżowcu itp a po stronie Abrahamowa czyli po Fabisiach, Dziadkuli ,Krzusówce nie widziałem myśliwego z piętnaście lat ,ani też nie pamiętam żeby było tu kiedykolwiek polowanie zbiorowe. A powiem ci kolego że w tych rejonach dziki za chwile urosną do takiej liczebności że trudno będzie się z nimi uporać.Już teraz ludzie rezygnują z owsa i ziemniaków bo przecież nie będą sadzić i siać dla dzików i jeleni.Wydaje mi się że z tym trzeba coś zrobić bo jest to sprawa nie cierpiąca zwłoki.A jak nie wy to ludzie sami zaczną działać a to nie było by korzystne ani dla jednych ani dla drugich...Pozdr awim
0 #4 Hunter 2009-10-06 08:29
Wiedzieć coś na temat odstrzałów to drogi kolego nie to samo co być kilka razy na polowaniu i to w dodatku zbiorowym. Na polowaniach zbiorowych pozyskuje się u nas zaledwie kilka procent z tego co jest zaplanowane na dany sezon łowiecki. Co do znajomości prawa łowieckiego to też nie chciałbym z tobą polemizować. Twierdzisz że zwierzyna wam się należy skoro żywi się waszymi ziemniakami?! To ja Ci odpowiem ze ta zwierzyna nie należy się nawet myśliwym!!! Wiele osób tego nie wie lub nie chce wiedzieć ale myśliwy każdą ubitą zwierzynę musi oddać do punktu skupu lub jeśli chce ją zatrzymać dla siebie, kupić. Nie jest tak, że co się strzeli to myśliwego. Pewnie zaraz napiszesz, że kto się dowie czy się coś strzeliło?! a no nie musi się nikt dowiedzieć ale to już wtedy jest kłusownictwo, a tego prawo łowieckie nie obejmuje. Nikt nikomu nie broni starać się o pozwolenie na broń i wstąpienia do PZŁ. Ależ bardzo proszę. Najpierw odbyć staż łowiecki, zaliczyć kurs(600zł), zdać egzamin(200zł), przejść badania psychologiczne( 400zł), otrzymać pozwolenie na broń(300zł), wpisowe do PZŁ(800zł)wpiso we do koła(2000zł)po opłacać składki członkowskie(40 0zł na rok) no i jak pewnie wiesz trzeba też z czymś polować to kolejne minimum 2000zł. Jak sobie to podliczysz to ładna sumka wyjdzie i w zamian za to będziesz mógł usłyszeć z jednej strony że jesteś bezdusznym mordercą zabijającym biedne sarenki, a z drugiej czyli od rolników że te skur...y nic nie robią z dzikami czy jeleniami. Taka jest niestety prawda. No chyba że zrobisz tak jak piszesz "wystarczy zakasać rękawy" strzelić jakiegoś wilka dostać 3 lata w zawieszeniu i bonifikatę, tak około 20 000zł grzywny, kosztem wielkiej straty jakie nasze środowisko poniosło w skutek owego czynu. Tak jak napisałem, droga wolna nikt Ci tego nie broni lecz ja się na to nie piszę.
Aha. I radziłbym nie wspominać o tym podczas testów psychologicznyc h i egzaminu łowieckiego bo może się nie udać.
0 #3 Mariusz Kąkol-Harnaś 2009-10-06 05:46
Drogi kolego prawa łowieckiego tłumaczyć mi nie trzeba bo go znam .Mój dziadek był myśliwym i moi wujkowie nimi są.Co do odszkodowań to nie mam zamiaru tutaj się denerwować bo mojemu 80 letniemu wujkowi dziki zniszczyły owies i zgłaszane było ,niestety do dziś nie dostał ani worka owsa a będzie temu już z trzy lata .W tym roku zniszczyły ziemniaki ale szkoda było w ogóle to zgłaszać jak i tak zainteresowanie jest nikłe.Co do odstrzałów to też wiem coś na ten temat bo bardzo dużo razy byłem na polowaniach z nagankom.Mało kiedy pamiętam żeby na tych polowaniach coś strzelono.Kiedy ś w Huberta Pan Tadek Włoch strzelił pięknego dzika potem pamiętam ciele strzelone przez Sławka Mrowca i potem dzika którego z kolei strzelił jego ojciec,kilka zajęcy i kiedyś tam chyba ze dwa lisy.To jest cały repertuar jaki zapamiętałem za pięć lat chodzenia w nagance.A chodziłem jeszcze z panem Rudolfem Skrzypem.Ale pamiętam akcje strzelania do pługa pozostawionego w ziemniakach i myśliwy ostro twierdził że to jeleń:-))) Co do wilków to kiedyś było ich wiele i jakoś dawano sobie z nimi rady a teraz ciężko sobie poradzić z kilkoma sztukami.Poza tym ile kiedyś było w górach bydła a ile jet teraz a ludzie jakoś sobie radzili.Więc niema się co tu tłumaczyć prawem łowieckim tylko trzeba zakasać rękawy i brać się za strzelanie bo jak nie to powoli ludzie się za to wezmą bo chyba należy się nam ta zwierzyna jak się na naszych ziemniakach tuczy...Pozdraw iam
0 #2 Hunter 2009-10-05 12:31
Kolego Harnaś. Jedynym drapieżnikiem, który zagraża jeleniom i dzikom (nie licząc pumy w okolicach Opola) jest wilk, a ten jak wszyscy wiedzą jest zmorą dla wszelkiej maści hodowców (ataki wilków na owce i krowy są już normą na naszym terenie), tutaj myśliwy jest bezradny, gdyż wilk jest gatunkiem ściśle chronionym i jego odstrzał jest surowo zabroniony, a niekontrolowany wzrost jeszcze bardziej odbiłby się czkawką rolnikom jak i zwykłym mieszkańcom. Co do populacji jelenia czy dzika oraz szkód jakie wyrządzają to wiedz że zaraz po rolnikach temat ten najbardziej dotyka myśliwych. To właśnie z naszych składek corocznie wypłacane są rekompensaty za dokonane zniszczenia. Wiem że nie każdy dostaje tyle ile by chciał ale wież mi że są i tacy którzy chcieliby na tym skorzystać. Może zabrzmi to dziwnie ale to właśnie zwykli ludzie doprowadzili do tego że mamy problem z dzikami czy jeleniami, przez to że przestali uprawiać pola, wykaszać łąki. W ciągu kilku lat stworzyło to idealne warunki bytowe dla tych zwierząt, które znajdują w nich spokój i bezpieczeństwo, a i do pokarmu mają niedaleko. W górnych partiach lasu od rana słychać dźwięki pił wycinających las, popołudniami natomiast częściej można spotkać quad'owców czy kross'owców a w weekend turystów. Jeleń potrzebuje spokoju, a skoro nie znajduje go w górach to schodzi na dół.
Jeśli chodzi o odstrzał to należy pamiętać ze jest coś takiego jak "roczny plan łowiecki", który obowiązuje myśliwych. W tym planie jest określona ilość sztuk zwierzyny danego gatunku która można pozyskać w ciągu roku. Plan ten zatwierdza Nadleśnictwo, czyli jest on jakby odgórnie nałożony na koło łowieckie. Co za tym idzie myśliwy nie może strzelać do wszystkiego co się rusza i ile mu się podoba. Do tego dochodzą okresy ochronne (czas rozrodu) itd. Proponuję zajrzeć na jakieś forum "okologów" na których to jesteśmy przedstawiani jako żądni krwi mordercy pragnący wymordować zwierzynę z naszych lasów i porównać z tym co jak piszesz obserwowałeś w tym roku z domowego okna. Ciekawi mnie tylko kto wypłaciłby szkody rolnikom gdyby zlikwidowano myślistwo. Przykładem są hodowcy owiec nie mogący otrzymać rekompensaty za szkody spowodowane przez wilki za które z racji tego że są gat. chronionym płaci państwo. DB
0 #1 Mariusz Kąkol-Harnaś 2009-10-04 10:59
Bardzo dobrze że wpuszczono bażanty które będą niszczyć stonkę dobrze by było żeby jeszcze wpuszczono jakieś drapieżniki które by się zajęły jeleniami i dzikami ,które w Górnej Cięcinie dziesiątkują uprawy ziemniaków i zbóż bo raczej bażant dzikowi rady nie da:-)W tej chwili dzików i jeleni na mnożyło się tyle w naszych lasach że rykowisko trwające od połowy września odbywało się pod oknami domów ,czego w innych latach nie pamiętam.Może czas zacząć polować bo za chwile nie będziecie wstanie tego opanować...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia