wtorek, 21, listopad 2017

Opis krzyża na cmentarzu z roku 1995.

 

 

W głównej alei starego cmentarza parafialnego w Cięcinie stoi kamienna rzeźba zakończona u góry Męką Pańską, umieszczona na dwukondygnacyjnym czworościennym słupie, osadzonym w trzystopniowym postumencie.

 

Na poziomym gzymsie oddzielającym pierwszą i drugą kondygnację umocowane są trzy figury przedstawiające: od przodu Najświętszą Maryję Matkę Jezusa, z lewej strony świętą Marię Magdalenę oraz z prawej strony świętego Jana, ulubionego ucznia Chrystusa. Nad postaciami w stylizowanych obramowaniach znajdują się atrybuty Męki Pańskiej: z lewej strony gwóźdź i włócznia, z prawej bicze, a od przodu młotek i kleszcze. Te trzy zestawy narzędzi tortur zwieńczone są koronami męczeństwa, będące koronami chwały zapowiadające nieśmiertelność. Kondygnacja druga ozdobiona jest czterema przylegającymi do naroży kolumienkami zakończonymi głowicami, na których spoczywa lekko zaznaczony gzymsem architraw(nadsłupie). Całość kondygnacji zwieńcza czterostopniowy gzyms z romańskimi tympanonami. Pod jednym z nich (od przodu) widać resztki mało czytelnej płaskorzeźby przedstawiającej głowę i skrzydło (?). Być może jest to pozostałość po uskrzydlonym aniołku. Gzyms jest zarazem podstawą krzyża z Męką Pańską zwieńczający całość kamieniarskiego dzieła.

 

Na pierwszej kondygnacji, na frontowej ścianie, znajduje się dość obszerna blenda z wykutą u dołu datą 1890, która jest zapewne rokiem fundacji. W blendzie oprócz widocznej daty mogła znajdować się inskrypcja dotycząca okoliczności fundacji lub płaskorzeźba. Łuszczący się piaskowiec nie pozostawił w tym miejscu żadnego po nich śladu.

 

Bogactwo kompozycji tego monumentu kamieniarskiej sztuki rzeźbiarskiej nosi znamiona stylu barokowego, który w XIX wieku z upodobaniem był naśladowany przez wielu artystów. Jest to jeden z nielicznych pomników cmentarnych na naszym terenie o tak wysokich walorach artystycznych. Świadczą one o wysokim kunszcie kamieniarskim rzeźbiarza. W Cięcinie mamy jeszcze jedną wielokondygnacyjną kamienną rzeźbę. Jest nią kapliczka Matki Bożej Różańcowej. Oba dzieła mają wspólne pochodzenie i datowanie.

 

  Dr Przemysław Dyrlaga, historyk z Wieprza, badający historię kamiennych kapliczek na Żywiecczyźnie   stawia hipotezę, że cięciński krzyż cmentarny i przydrożna kapliczka słupowa z Matką Bożą Różańcową są dziełem znanego artysty kamieniarza Jana Miksy z Targanic. Przemawiają za tym wspólne cechy artystyczne rzeźb, które końcem XIX wieku artysta wprowadzał do swoich kamiennych dzieł na Żywiecczyźnie. Nie małe znaczenie ma tu też fakt, że Miksa pochodził z Targanic, sąsiedniej wioski Kocierza, z którego pochodził fundator rzeźb. Poświęcenia tych kamiennych monumentów dokonał w dniu 21. października 1891 r. ksiądz Władysław Dobrzański, cięciński proboszcz.

Fundatorem cmentarnej rzeźby z Męką Pańską był mieszkaniec Cięciny Franciszek Mieszczak pochodzący z Kocierza w Beskidzie Małym, zwany „kocierzan," który trudnił się handlem zboża. Był on wielkim dobrodziejem cięcińskiego kościoła. Fundował jego uposażenie, łożył duże sumy na remont i rozbudowę, o czym możemy wyczytać w kronice parafialnej. Znany był również z niesienia pomocy potrzebującym parafianom. W XIX wieku często występowały klęski żywiołowe i nieurodzaje, wskutek czego szerzyła się nędza i głód. Coraz więcej było żebraków zwanych „dziadami". Franciszek Mieszczak należący do III Zakonu Franciszkanów starał się im pomóc. Przetrwał do naszych czasów przekaz o piątkowych spotkaniach Mieszczaka z „dziadami". Gromadził ich wtedy u siebie na wspólnym posiłku, a na drogę obdarowywał małymi zawiniątkami (paczkami). Stawiał im tylko jeden warunek - wcześniej musieli uczestniczyć we mszy świętej, specjalnie dla nich odprawianej przez cięcińskiego kapłana.

 

Z zapisu w kronice parafialnej: 1897. Dnia 12 stycznia zmarł Franciszek Mieszczak nagle mając 79 lat bez testamentu, wielki a cichy dobrodziej kościoła Cięcińskiego. Pochodził z Kocierza stąd zwano go kocierzanem, mieszkał w Cięcinie, handlował zbożem. Był trzeźwy, pracowity, oszczędny. Tysiące wynosi co ofiarował na ozdobę domu bożego. Pochowaliśmy go bezinteresownie. Pogrzeb miał wspaniały przy licznym udziale parafian. Pochowany przy krzyżu na nowym cmentarzu od strony zachodniej. Cześć jego pamięci !

Przekaz mówi też, że najgłośniej na pogrzebie swego opiekuna i chlebodawcy płakały „dziady."

Franciszek Mieszczak to jeden z wybitniejszych i bardziej zasłużonych mieszkańców w historii Cięciny. Niestety
o cięcińskim dobrodzieju zapomnieli i bliscy, i parafianie, a na jego mogile powstała nowa. Warto by tą wspaniałą postać przypomnieć parafianom i na cokole kamiennego pomnika umieścić małą tabliczkę ze stosowną inskrypcją.

 

Wawrzyniec Ficoń

 

Wskutek działania warunków atmosferycznych krzyż w ciągu lat uległ erozji. W ubiegłym roku wichura, która przeszła nad Cięciną dokonała całkowitego zniszczenia krzyża cmentarnego. Wczoraj replika krzyża cmentarnego została zamontowana i oddana do użytku.

 


 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia