- Szczegóły
- Opublikowano: 28 listopad 2021
Odszedł "Piotr od krzyża" Kupczak (1932-2021).
27 listopada br. odszedł Piotr Kupczak, dla większości mieszkańców Cięciny znany jako "Piotr od krzyża".
Przez większość swojego życia nosił krzyż podczas różnych uroczystości kościelnych. W 2015r. podczas uroczystej mszy św. w Boże Ciało obchodził swoj złoty jubileusz.
Boże Ciało - 2015
Wówczas proboszcz ks. Stanisław Bogacz podziękował p. Piotrowi za te 50 lat i życzył mu w dalszym ciągu zdrowia oraz Błogosławieństwa Bożego i na tę okoliczność podarował mu ikonę ze Św. Krzysztofem, który niósł Pana Jezusa podobnie jak Pan Piotr przez te wszystkie lata swej posługi.
Poniżej przypominamy artykuł Pana Wawrzyńca Ficonia, który ukazał się w "Wśród Nas" w 2017r. Przybliżamy w nim postać Piotra Kupczaka.
Wierność krzyżowi!
O krzyżu procesyjnym pisałem na łamach gazetki parafialnej „Nasza wspólnota” już przed 6 laty (nr 07 (725), 5.06.2011, - Wierność krzyżowi!) Postanowiłem wrócić do tematu i napisać drugą jego część, poprawioną i uzupełnioną.
Krzyż jest symbolem chrześcijaństwa – symbolem miłości Chrystusa do nas.
Chrześcijańska pobożność ludowa jest bardzo mocno naznaczona kultem krzyża oraz gotowością do realizacji takiego modelu życia, jakiego wymaga krzyż Chrystusa.
W tradycji chrześcijańskiej zachował się zwyczaj noszenia krzyżyka na szyi. Nasuwa się tutaj pytanie: Czy jest on znakiem wiary, czy tylko zwykłym amuletem? Kościół poucza nas: Jeżeli nie jest się gotowym, by codziennie dźwigać ciężar krzyża, nie ma sensu nosić przy sobie tego znaku.
W kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej obok ołtarza posoborowego stoi krzyż procesyjny, rzeźbiony w drewnie, który nabyty został końcem XVIII wieku przez księdza Marcelego Stupeckiego ze zgromadzenia oo. franciszkanów, pierwszego proboszcza po wtórnym powołaniu parafii w 1789 roku. Późnobarokowa ornamentyka krzyża wskazuje, że pochodzi on z drugiej połowy XVIII w. Niestety nie jest nam znany z nazwiska artysta rzeźbiarz, który go wykonał. Krzyż noszony był w procesjach eucharystycznych i innych uroczystościach kościelnych do końca XIX w. przez wiele pokoleń nieznanych nam mężczyzn.
Historia krzyża procesyjnego mocno związana była z rodziną Kupczaków z Potoka i trwała przeszło 100 lat. Z przekazów rodzinnych wiemy, ze końcem XIX wieku osiedlił się w Potoku niejaki Kupczak z Radziechów, zakładając tu rodzinę. To on jako pierwszy z rodziny związał się z krzyżem procesyjnym i nosił go w uroczystościach religijnych. Po nim krzyż przeszedł w ręce jego syna Pawła, który nosił go w procesjach do 1942 r. (+ 1943) - brak datacji rozpoczęcia. Następnym z potomków, który przejął krzyż i nosił go w procesjach w czasie uroczystości religijnych, był Marcin Kupczak, który tradycję rodzinną podtrzymywał do 1965 r., (zmarł rok później). Marcin znany jest starszym parafianom z organizowania uroczystych procesji. W Uroczystość Bożego Ciała 1965 roku (rok przed śmiercią Marcina) krzyż zaczął nosić jego syn Piotr (wnuk Pawła).
Piotr Kupczak w 45. rocznicę noszenia krzyża udzielił wywiadu piszącemu, w którym opowiedział o swoim przywiązaniu do niego: W ciągu tych lat tylko kilka razy, gdy byłem chory, nie trzymałem w rękach godła chrześcijańskiego podczas uroczystych procesji.
Z krzyżem chodziłem na czele procesji, kiedy prowadzono naszych księży prymicjantów z domu rodzinnego do kościoła. Nosiłem też krzyż w uroczystościach pogrzebowych zmarłych kapłanów, którzy pochodzili z Cięciny lub w niej pracowali: ks. J. Bryndza, ks. W. Kaczmarczyk, ks. J. Lutkowski, ks. W. Wolny, ks. T. Masny oraz ks. A. Suchanek. Posługę tę uważam za wyróżnienie i zaszczyt, dlatego Bogu dziękuję i proszę o zdrowie, abym mógł tę powinność spełniać jak najdłużej. Zobowiązuje mnie też do tego tradycja rodzinna – dodał Piotr.
Odpust Różańcowy - 2010
Wtedy pragnieniem Piotra Kupczaka było dożyć złotego Jubileuszu noszenia krzyża procesyjnego. Bóg pozwolił mu to życzenie spełnić.
Piotr nosił jeszcze krzyż w 2017 roku w czasie rezurekcji, w sobotę wieczorem w kościele św. Katarzyny, zaś w niedzielę rano w kościele Przemienienia Pańskiego. Nosił go jeszcze w procesjach Dni Krzyżowych przy kościele św. Katarzyny. Ale już w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa nie widzieliśmy Piotra z krzyżem na trasie procesji od nowego do starego kościoła.
Boże Ciało - 2012
Odwiedzałem często swego przyjaciela – „Piotra od krzyża” – udałem się do niego i tym razem, w kilka dni po Bożym Ciele. Nie wiedziałem, jak zacząć z nim rozmowę o nieobecności na procesji. Znając go dobrze, zdawałem sobie sprawę, że rozmowa o krzyżu może być trudna, a może i bolesna dla niego . O nieobecności zaczął mówić sam. Odebrałem jego rozmowę jako wyznanie wiary:
- Kiedy usłyszałem w radiu słowa pieśni „Tobie cześć chwała…”, to chciało mi się płakać, że jestem w domu, a nie z krzyżem na procesji. – Za chwilę dodał: - Panie Boże, skąd dałeś mi tyle sił, … Ty wszystko możesz …, że przez tyle lat mogłem dźwigać krzyż, symbol wiary chrześcijańskiej. Przez lata wpatrywałem się w krzyż, który dodawał mi sił. Teraz proszę Boga, abym „krzyż swój” mógł donieść do końca dni moich.
Boże Ciało -2013
Miłość do Chrystusa i wierność krzyżowi kilku pokoleń rodziny Kupczak wyrosła zapewne z pobożności, którą potrafiła przekazywać następnym pokoleniom.
Piotrze, dziękujemy Ci za tę posługę – za noszenie krzyża procesyjnego w uroczystościach kościelnych przez 52 lata. Życzymy Ci zdrowia i pogodnej starości. Niech Dobry Bóg ma Cię w swojej opiece.
Wawrzyniec Ficoń - 2017 rok

Odpust na Św. Katarzynę - 2017














Czytaj więcej...