poniedziałek, 20, listopad 2017

Palica – laska, która zastąpiła ciupagę

Dostęp do tego opracowania /fragment prelekcji/ pewnie miałoby bardzo nie wielu  ludzi. Może dzięki portalowi ktoś się jeszcze zainteresuje regionalistyką  i  tym co jest teraz tak łatwo zmieniane z niewiedzy.
Ciupagi, które kiedyś nazywano ”sikierkami”, „wołoskami”, bo przyszły na nasze ziemie wraz z ludem Wołosów  były na wyposażeniu każdego górala, aż do momentu wyparcia ich przez laski gięte  „palice” ,takie jak prezentowana na zdjęciu. Ciupaga jest to broń, należy podkreślić, że jest to broń biała, drzewcowa  obuchowo-sieczna zakończona małym obuchem lub toporkiem służąca do walki. Po drugiej stronie ostrza czasami był ostry, krótki  szpikulec. W ozdobnych wersjach w kształcie dziobu orła. Nie służył jako czekan do wspinaczki w górach, jak niektórzy twierdzą / był za krótki/ ale do walki.  Obuch wykonywali kowale we wsiach ze stali miernej jakości. Zdobili go prosto,  metodami i narzędziami kowalskimi. Nie kuli ciupag maszynowo. Nie odlewali obuchów z żółtego mosiądzu czy aluminium. Stylisko ciupagi było  zrobione z łupanego drewna akacjowego lub jesionowego, czasem z jawora i gładzone ostrzem noża. Podobnie jak biyrca  do końskiej uprzęży. /biyrco jest to belka w uprzęży końskiej do zapinania wozu lub np. kłody drzewa. Przenosi największą skupioną na haku siłę pociągową./ Akacja i jesion maja największą wytrzymałość na zginanie i większą twardość niż dąb czy buk o ok. 20-30 %. Najważniejsze,  akacja nawet po złamaniu zachowuje swoje włókna w całości gdy jesion i jawor rozpadają się na dwie części. Koniec styliska był zakończony szpikulcem, który stanowił ważny element tej broni.  Styl był gładki, bez ozdób,  aby się nie pokaleczyć przy walce oburącz. Z czasem jak ciupaga służyła tylko jako pomoc przy chodzeniu  szpikulec stał się zbędny bo za głęboko wchodził w ziemie. Ciupaga na halach służyła juhasom pasącym owce do obrony przed innymi pasterzami chcącymi zawładnąć tymi częściami hali na której było dużo dobrej trawy. Ponieważ na jednej hali przeważnie wypasano kilka a czasami kilkanaście stad, często dochodziło do konfliktów i bijatyk o tereny jeszcze nie wypasione. Ciupagi używano tylko  na hali, natomiast nie używano jej w pracach we wsi.  Górale, którzy przybywali do miasta Żywca zgodnie z decyzja rajców miejskich  musieli pozostawiać ciupagi na obrzeżach miasta, przy rogatkach. Ciupaga nie służyła do prac w życiu codziennym ze względu na to, że była nie wygodna, mając długie stylisko. W walce bezpośredniej była bardzo niebezpieczna i bardzo skuteczna. Za lekka do rąbania drzewa i nie praktyczna do prac ciesielskich. W momencie zakończenia walk na halach stała się zbędna.
Dlaczego zakończono walki na halach ?
Główną przyczyną było zmniejszenia pogłowia owiec.  Ze względu na rozwój przemysłu włókienniczego. Staniał materiał i  był ładniejszy i delikatniejszy. Nie opłacało się robić samodziałów. /Samodział to płótno lniane lub wełniane tkane na krosnach w domowych warsztatach tkackich/. Można powiedzieć , ze rozwój techniki – tak zwana II rewolucja przemysłowa zniszczyła pasterstwo i wypas owiec na halach.  Trawy starczało dla wszystkich w nadmiarze. Brak odbioru na serki, wełnę i skóry spowodował zanik pasterstwa na terenach górskich. Z powodu tego ciupaga  zanikła w życiu codziennym. Pasterze, miejsce ciupag zastąpili lekkimi, giętymi laskami palicami. Palice to były laski wyrabiane z drzewa „lyskowego” /leszczyny/ a końcówki miały gotowane i następnie oginane w prawidłach , aż do ukształtowania  kolistego kształtu uchwytu .  Ciupaga jako broń całkowicie zanikła  w naszym regionie.   Dopiero w latach międzywojennych została przywrócona do stroju ludowego, który został zfolkloryzowany na potrzeby turystyki i rozwoju turystycznych wsi podhala. Jako symbol tych terenów rozprzestrzeniła się także na Beskidy. Prawdziwy powrót ciupagi to lata 50-te  w czasach PRL-u, gdzie sojusz robotniczo chłopski był obrazowany miedzy innymi stylizowanymi strojami ludowymi koniecznymi do pochodów majowych i obchodów rocznic wykonania planów. Obecnie następuje odrodzenie ciupagi tej prostej, bez ozdób, ze stylem z łupanego drewna. Jak zobaczycie teraz jak ktoś ma przy stroju ludowym ciupagę z mosiądzu, obwieszoną wszystkim co się da, ze rżniętym stylem ze świerka i lakierowaną, to przypomnijcie sobie ten artykuł.  Innym tematem jest LOGA . To nie była laska pasterska i nie była wyrabiana z korzenia, chociaż wielu tak twierdzi. Ostatnio na redyku baca targoł loge świeżutko ostruganom i nie mógł  na niej wygodnie zamknąć palców. Biedny męczył się. Wiedzioł,  ze gdzieś dzwonili o tych logach, ale nie wiedział w którym kościele.

Zastanówcie się dlaczego pas góralski jest taki szeroki  a zbójnicki jeszcze szerszy. Na pewno nie służył do noszenia  jedzenia jak  twierdzą  jedni i na pewno nie służył  do noszenia pistoletów jak było to w filmie „Janosik”.  Ale o tym może następnym razem.
Pozdrawiam YETI.

owcorz

Czytaj także:

 

Komentarze   

0 #3 brodas 2010-11-17 16:56
YETI napisz książkę , chętnie ją przeczytam ,
bo do tej pory tylko wymądrzasz się wiedzą ,
i wszystko , prawie wszystko krytykujesz .
Pozdrawiam ...........
0 #2 mertak 2010-11-16 22:58
Pisz więcej wszystko z przyjemnością przeczytam.Pozd rawiam Krzysiek.
+1 #1 Mariusz Kąkol-Harnaś 2010-11-16 22:52
Racją jest że ciupagi służyły wyłącznie jako broń i zostały objęte zakazem wnoszenia na jarmarki do miast a szczególnie do karczm gdzie często bijatyki kończyły się śmiercią . Co do pasów to też były one rodzajem niejako zbroi które chroniły brzuch czyli tak zwane miękkie części ciała . Zbójnicki pas najczęściej sięgał żeber po to aby chronić najbardziej urazowe części ciała a przy okazji można było za niego włożyć pistolet czy nóż ale to tylko przy okazji. Kolega pisze że logi pasterskie oginali z lyski ale z tego co wiem to przynajmniej u nas do dziś ogina się je z jaworu najlepiej w okresie wiosennym gdy drzewo ciągnie soki a po nasymu miozguje sie . Wtedy drzewo jest elastyczne i po wygotowaniu można ogiąć nawet grubą gałąź potem trzeba ją związać na zgięciu i po wysuszeniu już się nie prostuje. Co do sztyli to robiono ich z pewnością z buka i jasienia akacja jest z pewnością bardzo mocna ale ciężko było o nią szczególnie wysoko w górach . Jesion natomiast jest bardzo mocny ale nie nadaje się na sztyle do siekier ciesielskich czy leśnych którymi pracowało się cały dzień ponieważ ręce po całym dniu pracy siekierom nabitą na jesionowy sztyl były poodbijane i całe w krwawych odciskach . Informacja pewna i sprawdzona dlatego do kopaczek czy siekier którymi pracowało się ciągle najczęściej używano sztylisk bukowych . Na dodatek aby sztyl był porządny buk musiał być koloru białego bo gdy jego barwa w środku była czerwonawa wtedy sztylisko było kruche i łamliwe:-) To tyle informacji do ciekawego artykułu kolegi...Pozdra wiam

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia